Witaj Świecie, mam na imię Starrla i jestem Spadającą Gwiazdą. Tak, wszystko się zgadza, GWIAZDĄ. I to nie byle jaką, przeciętną gwiazdą, tylko taką, która nie boi się skakać, spadać, przecinać niebo, pędzić, rozgrzewać się do białości i lśnić prawdziwym, oślepiającym blaskiem.

Jestem Spadająca Gwiazdą.

Jakie to uczucie?

A jakie to uczucie być człowiekiem? Dla niektórych gwiazd- cudowne. Przemierzamy Wszechświat, szukamy przygód, doświadczamy naszej wyjątkowości i doskonale się przy tym bawimy.

Niektóre gwiazdy wolą trwać w miejscu. Zazwyczaj jasno lśnią i obserwują świat z oddali. Niekiedy się zakochują. Ich serca rozgrzewają się wtedy do czerwoności, jednak zdarza się to niezwykle rzadko. Przeważnie pozostają zimne jak lód i twarde jak skały. Tak bardzo boją się utraty równowagi. Tak bardzo boją się, że upadną.

Spadające Gwiazdy są inne. Wiemy, że upadanie nas nie zniszczy. Może osłabić nasz blask na dzień lub dwa, ale o ile zdołamy wrócić na niebo w ciągu 48 godzin, wszystko jest w porządku.

Ja nigdy nie bałam się spadania. Bardziej przerażało mnie trwanie w jednym miejscu. Upadek może boleć na początku, ale przecież zawsze wiesz, dlaczego się na niego decydujesz. Najczęstszym powodem jest miłość. Miłość do osoby, miejsca, dźwięku, pomysłu, obrazu lub nawet myśli. Zakochujesz się i tracisz równowagę. Spadasz. I wtedy dopiero czujesz, że żyjesz.

Wtedy dopiero żyjesz prawdziwie. Doświadczasz magii i czujesz ją całą duszą. Nie jesteś kamieniem, jesteś prawdziwą gwiazdą, choć nie wszyscy muszą o tym wiedzieć.

No i proszę, teraz już wiesz. Zatem jeszcze raz, mam na imię Starrla i jestem Spadającą Gwiazdą. Witaj w mojej przygodzie.

ZapiszZapisz

Autorka

Pin It