Autorka

Natalia

Browsing

Baranki odwiedzają Bajkową Bibliotekę.

Był piękny, wiosenny dzień. Baranek z Melonikiem odebrał Gapcia z przedszkola i już mieli wracać do domu, gdy Baranek z Melonikiem złapał się za głowę i zawołał:

– Ojej! Zupełnie zapomniałem! Musimy jeszcze odwiedzić bibliotekę!

bajki
Baranek z Melonikiem uwielbia czytać książki. Często odwiedza Bajkową Bibliotekę, gdzie rozmawia z Panem Sową na różne poważne tematy.

Gapcio aż podskoczył, a oczka zaświeciły mu się z radości.

Uwielbiał takie niespodzianki! A ze wszystkich niespodzianek na świecie, najbardziej lubił takie, w których mógł odwiedzać ciekawe, magiczne miejsca – na przykład te, w których jest mnóstwo książek.

W Bajkowym Lesie były dwie biblioteki.

Jedna z nich znajdowała się w domu Czarownicy Biedronki i tylko prawdziwi czarodzieje mogli z niej korzystać.  Dobrze się składało, bo i tak poza nimi nikt nie rozumiał tych wszystkich magicznych zapisków.

Druga biblioteka była dostępna dla każdego, kto lubił czytać. Zbudowano ją w wielkim dębie, którego gałęzie sięgały do samego nieba i znikały w chmurach. Było to zdecydowanie największe drzewo w całym Bajkowym lesie. Jego ogromne korzenie wystawały nad ziemię i tworzyły bramę wejściową, nad którą wisiała przepiękna, złocona tabliczka z napisem: „Biblioteka Publiczna”

– Co znaczy „publiczna”? – zapytał Gapcio, gdy pierwszy raz odwiedził bibliotekę. Był wtedy malutkim barankiem i znał raczej niewiele trudnych wyrazów.

– Jeśli coś jest publiczne, to znaczy, że jest dla wszystkich – wyjaśnił Baranek z Melonikiem. W przeciwieństwie do Gapcia, Baranek z Melonikiem miał bardzo bogaty zasób słów i prawie wszystko potrafił wytłumaczyć.

– Czy to znaczy, że ta biblioteka jest też dla mnie? – ucieszył się Gapcio.

– Oczywiście- potwierdził Baranek z Melonikiem – Ty też możesz przychodzić i wypożyczać książki.

Gapcio pokochał bibliotekę całym serduszkiem. Pachniała starym papierem i tajemnicą. Wszędzie piętrzyły się wysokie regały, wypełnione po brzegi najróżniejszymi książkami.

Niektóre książki były bardzo stare, miały obite materiałem okładki i pożółkłe strony. Inne z kolei zachwycały nowością i były pełne błyszczących, kolorowych obrazków.

Pośrodku biblioteki stało wielkie biurko, przy którym siedział Pan Sowa  – Bajkowy Bibliotekarz.

Pan Sowa potrafił znaleźć każdą książkę, nawet taką, o której wszyscy już dawno zapomnieli. Baranek z Melonikiem mówił, że Pan Sowa przeczytał wszystko, co kiedykolwiek zostało napisane. Gapcio zastawiał się, czy to dlatego Pan Sowa nosił takie wielkie okulary – w bibliotece zawsze panował półmrok, a od czytania po ciemku psuje się przecież wzrok.

Poza tym, Pan Sowa był strasznie sympatyczny i kochał bajki – zawsze polecał Gapciowi jakąś nową bajkę której Gapcio jeszcze nie czytał.Pan Sowa miał świetną pamięć i doskonały gust.

– Czy możemy wypożyczyć jakąś fajną książkę? – zapytał Gapcio gdy Baranek z Melonikiem otwierał drzwi biblioteki. Były to wielkie, mosiężne drzwi. Strasznie skrzypiały. Pan Sowa podniósł wzrok znad ogromnej książki i przywitał ich uśmiechem

Zaczarowana książka i najwspanialsze bajki

– Jak dobrze, że jesteście! Mam dla Was wspaniałą niespodziankę! Chodźcie szybko! Zobaczcie!

Baranki podeszły do biurka, na którym leżała ogromna księga.

– Ale ta książka jest pusta… – zdziwił się Gapcio.

Pan Sowa uśmiechnął się chytrze.

– Tak to wygląda – wyjaśnił- ale to tylko pozory.

– Pozór to coś, co wydaje się prawdziwe, choć takie nie jest – wyjaśnił Baranek z Melonikiem, widząc zdziwioną minę Gapcia.

– Czyli ta książka tylko wygląda na pustą? – Gapcio dokładnie przyjrzał się stronom, jednak ciągle nie mógł nic zobaczyć – Nic nie widzę! Gdzie są litery?

– Dostaliśmy dwie takie księgi od Czarownicy Biedronki – wyjaśnił Pan Sowa – podobno w jej bibliotece nie ma miejsca na historie dla dzieci. Nie są to jednak zwykłe książki. Podobno są w nich zapisane wszystkie bajki, jakie kiedykolwiek powstały.

– Wow! -Gapcio był pod wrażeniem – wszystkie! Ale co z tego, skoro nie widać liter? Jak je przeczytać?

– Dlatego potrzebuję Waszej pomocy – westchnął Pan Sowa – te bajki pojawiają się tylko wtedy, gdy się nimi z kimś dzielimy. Ja ich an przykład teraz nie widzę, bo czytam w samotności.  Przed chwilą jednak był tu Czarodziej Koziołek i razem czytaliśmy o Trzech świnkach. Wiem, że wy czytacie bajki razem, zanim Gapcio pójdzie spać. Chciałbym, żebyście wzięli jedną z tych książek i sprawdzili, czy rzeczywiście znajdziecie w niej jakieś niesamowite historie, których nie mamy w innych zbiorach. Ja tymczasem poczytam drugą księgę moim dzieciom. Jutro porównamy, jakie bajki udało nam się znaleźć.

– Och, czy naprawdę możemy? – ucieszył się Gapcio – ja tak uwielbiam bajki!

– To poważne zadanie – zwrócił uwagę Baranek z Melonikiem – jeśli wypożyczymy tą książkę, będziemy musieli codziennie przeczytać przynajmniej jedną bajkę. Czasami będzie trzeba zrezygnować z dobranocki! Czy jesteś na to gotowy, Gapciu?

Gapcio podskakiwał z uciechy, a radość w jego oczkach była tak ogromna, że Baranek z Melonikiem nie musiał powtarzać pytania. Spakował czarodziejską książkę do plecaka i wrócili do domu.

Pierwsza bajka pojawia się w książce

Tego dnia Gapcio nie mógł się doczekać wieczornej czytanki. Pięknie zjadł kolację, wziął tran, umył ząbki i wskoczył do kąpieli. Potem szybko ubrał piżamkę z Super Barankiem i zawołał Kucharza, by przyszedł mu poczytać. Choć Gapcio coraz lepiej radził sobie z literkami, najbardziej lubił, gdy do snu czytał mu ktoś inny. Tego wieczora wypadała akurat kolej Baranka Kucharza.

– Co czytamy? – zapytał Baranek Kucharz. otwierając zaczarowaną księgę – pustą książkę?

– Pan Sowa powiedział, że pojawią się w niej bajki, jeśli będziemy czytać razem – z nadzieją powiedział Gapcio i zajrzał Barankowi Kucharzowi przez ramię. Obaj szerzej otworzyli oczy, bo w tej właśnie chwili, na białych jak śnieg stronach, pojawiły się pierwsze litery.

– Mam nadzieję, że ta bajka będzie o jedzeniu – zażartował Baranek Kucharz.

Nie zawiódł się. Tytuł bajki z każdą chwilą stawał się coraz wyraźniejszy. Po chwili, baranki mogły już bez problemu przeczytać:

Bracia Grimm. Stoliczku, nakryj się!

– Kto to są Bracia Grimm? – zapytał Gapcio.

– Możemy to sprawdzić jutro – zapewnił Baranek Kucharz, który bardzo lubił odwiedzać bajkowy świat. Zawsze wracał z głową pełną pomysłów na nowe potrawy – teraz przeczytajmy tą bajkę, bo jestem strasznie ciekawy, o co chodzi z tym stoliczkiem!

I baranki zaczęły czytać bajkę.

  • Bajka do czytania: Stoliczku, nakryj się!
  • Bajka do słuchania: Stoliczku, nakryj się!
  • Ćwiczenia i materiały dodatkowe do bajki: Stoliczku, nakryj się!

Bajkowa Szkoła to nie tylko opowieści i historie z różnych stron świata, ale też ciekawostki dotyczące różnych kultur, tradycji, wierzeń, świąt historii. Dlatego, poza fascynującymi mitami i legendami, znajdziecie w Bajkowej Szkole także Magiczny Kalendarz, który zawiera informacje o tym, jak dany dzień jest świętowany w różnych państwach i skąd dana tradycja pochodzi.

Jak powstały i kim są Ciekawskie Baranki?

Baranek z melonikiem
Baranek z Melonikiem

Ciekawskie Baranki to bohaterowie naszych ulubionych bajek.

Bywają takie wieczory, gdy przekonanie dwulatka do spania graniczy z cudem. Po dwóch godzinach czytania, śpiewania kołysanek i lulania, stosowania najpopularniejszych technik rodem z mądrych książek, powoli kończą się pomysły. Opowiadasz bajkę, kolejny raz czytasz ulubioną książeczkę, nucisz jedną, drugą, trzecią piosenkę… a Bąbel nie ma najmniejszej ochoty na sen. Też tak czasem mieliśmy. Do czasu, gdy pojawiły się Baranki.

Mój synek nie miał jeszcze trzech lat, gdy usłyszał od kogoś znajomego, że powinien liczyć owce przed snem. Nie za bardzo to do niego przemawiało i poprosił, żebym mu wytłumaczyła o co chodzi. Próbowałam, ale z bardzo mizernym skutkiem.

„Jeden baranek, dwa baranki, trzy baranki…”

„I co one robią?”, chciało wiedzieć moje dziecko.

„Śpią” – odpowiedziałam stanowczo.

„Nie, chodzi mi o to, gdzie one pracują?”

Baranek Drwal

Aha…

…i tak się zaczęło.

Tak powstały pierwsze opowiadania o barankach i ich przygodach.

Mój synek pokochał te historie i codziennie przed zaśnięciem domagał się przynajmniej dwóch. Ale to nie wszystko. „Ciekawskie Baranki”, bo tak nazwaliśmy tą zwariowaną rodzinkę, stały się ważnymi elementami naszego świata. Pomagały w codziennych zmaganiach (Co zrobiłyby baranki w tej sytuacji? Czy baranki by coś takiego jadły? A co powiedziałyby na to baranki?) i w nauce (ich przygody często zawierają elementy edukacyjne).

Rodzina Ciekawskich Baranków powiększa się

Niektóre baranki są prawdziwymi superbohaterami, zwłaszcza Baranek Policjant, Baranek Strażak, Baranek Kapitan, a przede wszystkim nasz ulubieniec – Baranek Drwal.

Inne, często wpadają w tarapaty – Jak Gapcio albo Łobuziak.

Baranki mają wielkie marzenia (jak Baranek Tancerz), i dojrzewają dzięki swoim przygodom (Jak Baranek Cukier). Z czasem przyszło mi wymyślać coraz to nowsze postacie.

Ich świat jest wypełniony magią, mają potężnych przyjaciół (jak Czarodziej Koziołek, Czarownica Biedronka, Tęczowy Smok, Włochaty Troll, Ojciec Czas, Zielona Wiedźma ) i niebezpiecznych przeciwników (jak Cwany Wilk).

Baranki mieszkają w Bajkowym Lesie, krainie, która graniczy z wieloma cudownymi miejscami i magicznymi królestwami i znajduje się w Wymyślonym Świecie.

Baranek Gapciuś

Ciekawskie Baranki codziennie uczą się czegoś nowego

Zaczęłam wykorzystywać Ciekawskie Baranki nie tylko w bajkach i opowieściach, ale też ucząc moje dziecko o wszechświecie, naszej planecie, innych państwach, kulturach, historii, geografii, biologii, zdrowiu, sporcie, ale też o uczuciach i relacjach.

Baranki sprawdzają się wspaniale.
Mam nadzieję, że Twoje dziecko też pokocha te postacie i ich przygody!

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

Gwieździsta Drużyna:

Starrla, Spadająca Gwiazda.

Jest tu szefem. Starrla:

  • zawsze mierzy wysoko
  • specjalistka od spełnionych marzeń, ekspertka od Prawa Przyciągania, Magii i Cudów
  • Potrafi motywować i wie jak urzeczywistniać pragnienia i osiągać cele
  • uwielbia tańczyć, spać, rysować i czytać bajki
  • łatwo się rozpala i regularnie rzuca się w wir pomysłów, spadając przy tym z nieba.

Venni, Gwiazda Poranna:

  • zawsze idealnie zorganizowana,
  • pozytywna i zmotywowana,
  • ma zawsze jasno wyznaczone cele,
  • zaczyna dzień od jogi i organicznego śniadanka,
  • wie co robić po przebudzeniu, by dzień był pełen blasku, a poranek magiczny i inspirujący.

Riggel, Szczęśliwa Gwiazda

  • wie jak zadbać o szczęście w każdej dziedzinie istnienia,

Witaj Świecie, mam na imię Starrla i jestem Spadającą Gwiazdą. Tak, wszystko się zgadza, GWIAZDĄ. I to nie byle jaką, przeciętną gwiazdą, tylko taką, która nie boi się skakać, spadać, przecinać niebo, pędzić, rozgrzewać się do białości i lśnić prawdziwym, oślepiającym blaskiem.

Jestem Spadająca Gwiazdą.

Jakie to uczucie?

A jakie to uczucie być człowiekiem? Dla niektórych gwiazd- cudowne. Przemierzamy Wszechświat, szukamy przygód, doświadczamy naszej wyjątkowości i doskonale się przy tym bawimy.

Niektóre gwiazdy wolą trwać w miejscu. Zazwyczaj jasno lśnią i obserwują świat z oddali. Niekiedy się zakochują. Ich serca rozgrzewają się wtedy do czerwoności, jednak zdarza się to niezwykle rzadko. Przeważnie pozostają zimne jak lód i twarde jak skały. Tak bardzo boją się utraty równowagi. Tak bardzo boją się, że upadną.

Spadające Gwiazdy są inne. Wiemy, że upadanie nas nie zniszczy. Może osłabić nasz blask na dzień lub dwa, ale o ile zdołamy wrócić na niebo w ciągu 48 godzin, wszystko jest w porządku.

Ja nigdy nie bałam się spadania. Bardziej przerażało mnie trwanie w jednym miejscu. Upadek może boleć na początku, ale przecież zawsze wiesz, dlaczego się na niego decydujesz. Najczęstszym powodem jest miłość. Miłość do osoby, miejsca, dźwięku, pomysłu, obrazu lub nawet myśli. Zakochujesz się i tracisz równowagę. Spadasz. I wtedy dopiero czujesz, że żyjesz.

Wtedy dopiero żyjesz prawdziwie. Doświadczasz magii i czujesz ją całą duszą. Nie jesteś kamieniem, jesteś prawdziwą gwiazdą, choć nie wszyscy muszą o tym wiedzieć.

No i proszę, teraz już wiesz. Zatem jeszcze raz, mam na imię Starrla i jestem Spadającą Gwiazdą. Witaj w mojej przygodzie.

ZapiszZapisz

Dawno temu, na terenach dzisiejszej Polski mieszkały plemiona słowiańskie.

Do dzisiaj nie jesteśmy całkiem pewni skąd się tutaj wzięły.

Niektórzy uważają, że Słowianie od pradawnych czasów zamieszkiwali Środkową Europę. Inni mówią, że przybyli z Europy Wschodniej. Pewnie nigdy nie dowiemy się jak było naprawdę. Wiemy natomiast, że stworzyli wspaniałą kulturę, a ich mitologia fascynuje po dziś dzień.

Mitologia? A co to takiego?

Mitologia to zbiór opowieści –mitów– o bóstwach i nadprzyrodzonych istotach takich jak smoki, Rusałki, fauny, syreny, a nawet krasnoludki.

Dawno, dawno temu, w starożytności, ludzie opowiadali sobie niesamowite historie. Takie opowieści powstawały w starożytnej Grecji, Egipcie, Polsce, Norwegii, a także w wielu innych, odległych zakątkach świata.

Postaram się odpowiedzieć Ci najpiękniejsze i najciekawsze słowiańskie mity, które znam. Zaznaczam jednak, że wszystkie te opowieści są moją luźną interpretacją mitów, które znalazłam w książkach, pismach i na stronach. 

Mam nadzieję, że dzięki nim spojrzysz na otaczający cię świat z jeszcze większym zainteresowaniem i zachwytem!

MITOLOGIA SŁOWIAŃSKA DLA DZIECI

Mitologia Słowiańska: Stworzenie świata

To opowieść o powstaniu naszego świata, inspirowana wierzeniami starożytnych Słowian. Już setki lat temu ludzie na całym świecie zastanawiali się, jak powstało życie, otaczający ich świat, rośliny, zwierzęta, lądy i wody. Pomysłów było bardzo wiele! W ten sposób, pojawiły się przepiękne mity o stworzeniu świata. Takie mity mieli także dawni Słowianie.

W Bajkowej Szkole pojawią się już wkrótce następujące tematy z zakresu Mitologii Słowiańskiej:

  • Powstanie Człowieka
  • Drzewo Życia
  • Świętowit
  • Swaróg
  • Swarożyc
  • Trojan
  • Trzygłów
  • Weles
  • Mokosz
  • Baba Jaga
  • Junak
  • Kwiat Paproci
  • Nawie
  • Stawr i Gawr
  • Żmij
  • Cioty
  • Obiata
  • Wilkołak
  • Żerca
  • Żertwa
  • Wiedźma
  • Płanetnik i Zduchacz
  • Czarnobóg
  • Dadźbóg
  • Marzanna
  • Radogost
  • Podaga
  • Perun
  • Jaryło
  • Chors
  • Jarowit
  • Marzanna
  • Siwa
  • Strzybóg
  • Perpełut
  • Rod
  • Simargł (Siem i Rgieł)
  • Perperuna
  • Porewit
  • Porenut
  • Rugiewit
  • Turupit

Materiały będą pojawiały się stosunkowo regularnie, ale dla własnej wygody, przypnij stronę na Pintreście lub zacznij obserwować ją na Facebooku lub Instagramie!

ZapiszZapisz

Witaj w Bajkowej Szkole, miejscu stworzonym z myślą o dzieciach, rodzicach, dziadkach i każdym kto kocha bajkowe klimaty.

Znajdziesz tu najpiękniejsze bajki, podania, baśnie, legendy i mity z różnych krajów i kultur – opowiedziane i zilustrowane przez mamę, która bez magii i czarów nie wyobraża sobie świata.

Dlaczego potrzebujemy Bajek?

Bajki mają cudowną noc – i nie chodzi tu tylko o budowanie dziecięcych wspomnień i rozwijanie wyobraźni.

Bajki mają działanie terapeutyczne, pomagają dzieciom (a często także dorosłym) uporać się z emocjami, strachem i trudnymi sytuacjami. To potężne narzędzie, od lat znane psychologom.

Poza tym, to dzięki bajkom uczymy się odróżniać dobro od zła w naturalny, nieprzymuszony sposób. Bohaterowie stają się częścią nas i naszego moralnego kręgosłupa.

Przeraża mnie myśl, że tak wiele dzieci styka się z prawdziwymi baśniami po raz pierwszy w życiu dopiero w szkole. Doskonale rozumiem, że dla niektórych rodziców, zmęczonych codziennymi wyzwaniami, regularne czytanie to abstrakcja.

Do tego dochodzą inne czynniki, jak np. ceny książek, wybór – bo choć jest ogromny, muszę przyznać, że bardzo często mam problem ze znalezieniem odpowiedniego zbioru bajek.

Rysunki też bywają różnej jakości – niektóre są przepiękne, inne – jakby tworzone wyłącznie z myślą  o walorach artystycznych, z całkowitym pominięciem dziecka. Nie mówię, że moje rysunki są najpiękniejsze i najlepsze – przeciwnie! Większości dzieci jednak się podobają i to z myślą o nich są tworzone.

Bajki uczą o życiu i otaczającym nas świecie, jego prawach i wyzwaniach, którym wszyscy stawiamy czoła.

Kiedyś miałam zajęcia z fantastyczną klasą. Zaczynaliśmy projekt fotograficzny, tematem były najpiękniejsze baśnie. Uczniowie w wieku 16-18 lat. Gdy wyjaśniłam na czym polega zadanie, zaczęliśmy burzę mózgów i omawianie pomysłów. I nagle okazało się że większość tych zdolnych i ciekawych świata nastolatków baśnie zna wyłącznie z filmów, głównie produkcji Disneya. Widziałam łzy wzruszenia, gdy po raz pierwszy słyszeli historię Małej Syrenki Andersena. Jak można było uśmiercić Ariel!?

Masakra, wiem! Też byłam średnio zadowolona, gdy Paweł Tkaczyk w „Narratologii” zniszczył dla mnie na zawsze Czerwonego Kapturka. Z drugiej jednak strony, choć uwielbiam Disneyowskie szczęśliwe zakończenia, myślę, że prawdziwa Mała Syrenka ma w sobie tyle mądrości, że nie można jej nie znać!

Jak inaczej tłumaczyć różnice klasowe, jak opowiadać o nieszczęśliwej miłości, poświęceniach, wyrzekaniu się siebie, jak uczyć o konsekwencjach, jak przygotować na smutne zakończenia, które też się czasami zdarzają?

Okazuje się jednak, że książkę z prawdziwą historią Małej Syrenki bardzo trudno dziś znaleźć w księgarniach. Może będzie w bibliotekach– ale tak z ręką na sercu, kiedy ostatni raz odwiedziliście bibliotekę? Chwała Wam, jeśli macie audiobooka, albo puściliście dziecku słuchowisko oparte na oryginale na youtubie. Można też sprawdzić księgarnie internetowe, wiem.

Ile jest jednak bajek, o których sami nigdy nie słyszeliście, a które warto poznać? Jak mamy je odnaleźć, skoro nie wiemy czego szukać?

Z taką myślą postanowiłam stworzyć to bajkowe imperium – w jednym miejscu zabrać wszystko, co gdzieś tam kiedyś zostało ulepszone, przerobione, zmienione lub całkowicie zapomniałam.

Moje bajki – o Spadających Gwiazdach i Szalonych Barankach.

W prawdziwych, oryginalnych baśniach jest mnóstwo mądrości. Zauważyłam jednak, że czasami dzieją się zbyt dawno, by utrzymać dziecięcą uwagę. Współczesne maluszki szybciej wciągają się w historie osadzone w drapaczach chmur i na lotniskach, niż w zamkach i na szklanych górach.

Druga sprawa, brakuje mi czasami opowiadań mierzących się z bardziej współczesnymi problemami. Dlatego w pewnym momencie zaczęłam sama tworzyć bajki i bohaterów. Tak powstały szalona Baranki i Starrla, Spadające Gwiazda.

Aktywne czytanie.

Już samo czytanie bajek jest cudowne, ale czytanie ich angażujące sposób przynosi jeszcze bardziej niesamowite efekty. Postaram się o tym wkrótce napisać więcej.

Bajki dają też wiele cudownych możliwości jeśli chodzi o ćwiczenia rozwojowe, są doskonałą inspiracją do zabawy, nauki i odkrywania świata.

Od lat tworzą ilustracje i materiały edukacyjne, które pomagają dzieciom rozwijać wyobraźnię, ciekawość i indywidualne talenty. Będę się tutaj dzielić moimi pomysłami i mam nadzieję, że przypadną one do gustu zarówno rodzicom, jak i dzieciom i staną się świetnym pretekstem do wspólnej zabawy.

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

Pin It